Posty

Psssy pssssy psssy

Obraz
  Raj to dla mnie gwarancja pięknej pogody, dobre jedzenie, uśmiechnięci i życzliwi ludzie. A jak do tego wszystkiego dodamy jeszcze słodkie kotki, to już full happiness.  Powszechnie wiadomo, że koty w Egipcie cieszą się wyjątkowym statusem i to już od czasów starożytnych. Czczono wówczas boginię Baset, którą przedstawiano jako kobietę  z głową kota. Była opiekunką domu i miłości. W tamtych czasach za umyślne zabicie kota groziła kara śmierci. A gdy kot zmarł, domownicy na znak żałoby golili sobie głowy. Obecnie w Egipcie kotów jest mnóstwo i z tego, co zauważyłam cieszą się powszechną sympatią. Są podobne do naszych dachowców, chociaż można napotkać o wiele więcej rudzielców. W moim compoundzie niemal przy każdym budynku kręci się kocia rodzinka, którą bardzo często opiekują się mieszkający w tym miejscu turyści. Obecnie mam pod opieką dzielną kocią mamę z 6 (!) kociąt. Kupuję im mleko bez laktozy i suchą karę. Produkty te są tu droższe niż u nas, bo lokalni sprzedawcy ...

Summer time

Obraz
 Egipt latem to zupełnie inna bajka niż w pozostałych miesiącach. Oczywiście wysokie temperatury do 45 stopni, w nocy ok. 30, ciepła woda w morzu i w basenach. A nawet ciepła zamiast zimnej pod prysznicem. Czasem wieje wiatr, który można porównać do podmuchu suszarki na najwyższym poziomie temperatury. No ale co kto lubi. Ja czuję się dobrze. Nie pocę się mocno. Chyba po prostu już się przyzwyczaiłam. Tymczasem w Polsce ciągle mi zimno. Taki klimat wymusza inny tryb życia. Kto nie musi rano wstawać , śpi do południa. Punkty usługowe są czynne od 12 do 24. A życie towarzyskie zaczyna się po 22. Wtedy Sharm el Sheikh ożywa. Kolorowe tłumy na ulicach, w barach i klubach. I jest bardzo bezpiecznie. Cale miasto jest pełne kamer  . Raz przez przypadek zostawiłam torbę z lotniska na ulicy. Były w niej kurtki moje i Adama oraz litr Jacka Danielsa. Oczywiście byłam pewna, że stracone na zawsze. Ale na wszelki wypadek poszłam do najbliższego punktu security. Torba czekała tam na mnie z ...

Może napijemy się razem kawy ?;)

Obraz
  Nie od dziś wiadomo, że nie ma życia bez ... porannej kawy. Jeśli masz ochotę pobudzić moją energię, możesz to uczynić dzięki serwisowi Buycoffee.to, który pomaga wspierać twórców internetowych.  Z góry dziękuję i obiecuję odwdzięczyć się ciekawymi wpisami :) buycoffee.to.tujestempiekniejsza

Some things just don't change ... HERE I GO AGAIN!

Obraz
  Ze mną to jest tak, że jak mi się gdzieś spodoba to jeżdżę tam do u..... śmierci. Rekord do tej pory pobiła Ustka, a w zasadzie Lędowo nieopodal. Byłam tam ponad 20 razy o różnych porach roku i w różnym towarzystwie. Z pierwszym mężem, z  pierwszymi teściami, z pierwszym synem, z drugim synem, z oboma synami, z matką, z drugim mężem. Nie byłam chyba tylko z oboma mężami naraz... No ale do brzegu. Po 5 miesiącach przerwy wróciłam na 2 tygodnie do Sharm w grudniu 2022. Nic nie pisałam wówczas, bo był to trudny dla mnie pobyt, który prawie cały przechorowałam... Nie, nie klątwa faraona. Tej nie miałam nigdy. Ale jakaś infekcja mnie złapała. Było słabo.  Wyruszam ponownie na ferie pod koniec stycznia. I obiecuję, że blog odżyje. Trzymajcie za mnie kciuki!

Julia - my love

Obraz
                                 Ponieważ głęboko wierzę w słowa Hipokratesa "Jesteś tym, co jesz", od początku pobytu w Sharm El-Sheikh odwiedziłam mnóstwo różnych kawiarni, barów i restauracji, w poszukiwaniu tej jedynej. Niestety zawsze było coś nie tak. A to potrawy bez smaku, a to niemiła obsługa lub sensacje żołądkowe dzień po. Już chciałam się poddać i zarzucić poszukiwania na rzecz stania godzinami w kuchni, gdy przypadkowo podczas spaceru na Naama Bay odkryłam Julia Icecream. Cafe & Restaurant. I była to miłość od pierwszego wejrzenia. Piękny, elegancki wystrój, przemiła obsługa z panią właścicielką na czele. A potrawy? Wierzcie mi, jestem bardzo wymagającą osobą, a tu po prostu nie miałam się do czego przyczepić;) Kuchnia na najwyższym poziomie. Szeroki wybór dań w karcie: makarony, sałatki, mięsa, owoce morza. A desery? Marzenie... Nigdzie nie jadałam t...

Święty miesiąc Ramadan

Obraz
  Ramadan to dziewiąty miesiąc kalendarza muzułmańskiego i jeden z filarów tej wiary. W tym roku zaczął się 1 kwietnia i kończy się 1 maja. W tym czasie wierni nie mogą pić, jeść, stosować używek, ani uprawiać seksu od wschodu do zachodu słońca, czyli w praktyce w Egipcie od 4 rano do 18 wieczorem. Wszystko to w obecnych temperaturach około 32 stopni... Z postu są zwolnione  są dzieci, osoby starsze, nieuleczalnie chore lub osoby, u których post wzmaga chorobę albo opóźnia wyleczenie. Nie poszczą kobiety miesiączkujące, będące w ciąży, w połogu lub karmiące piersią. Nie muszą pościć podróżni, gdy post sprawia im kłopot.  Cała reszta pości, albo innymi słowy po prostu się męczy. Wyobraź sobie, że nie możesz wypić nawet kropli w upale, a dodatkowo musisz normalnie funkcjonować, więc również chodzić do pracy.  Jaki to ma cel? Ma to być czas duchowej refleksji, zadumy i spotkania z Bogiem. Cel pod względem religijnym jak najbardziej szczytny, tylko jak wygląda praktyka? ...

Ostry dyżur made in Egypt

Obraz
  Mój młodszy syn, obecnie siedmioletni, nigdy nie był spokojnym dzieckiem. Już w życiu płodowym odznaczał się sporą ruchliwością, która pod przyjściu na ten padół łez i niedoli bynajmniej nie osłabła. Wręcz przeciwnie. Jego mottem życiowym stał się filmowy klasyk: odkąd szedłem, to biegłem. Na prawdziwy cud zakrawa fakt, że przez spory czas udało nam się uniknąć szpitali. Ale jak to mówią, co się odwlecze... Tylko dlaczego musiało to się wydarzyć na obczyźnie? I dlaczego na 2 dni przed przyjazdem jego ojca? Naprawdę nie mógł zaczekać? Pytania te chyba zostaną na zawsze bez odpowiedzi. Tak czy siak, biegał sobie jak zwykle beztrosko, gdy nagle pośliznął się, przewrócił i uderzył główką w kamienny schodek, rozcinając łuk brwiowy. Taką relację przekazała mi opiekunka, która czuwała nad  nim, gdy ja zarabiałam na życie wśród palm. Zdezynfekowała ranę, nakleiła plasterek i do wesela miało się zagoić. Niestety... Po jakimś czasie plasterek przesiąkł krwią i nic nie wskazywało na to...

W Dniu Kobiet

Obraz
  Jak zdefiniować kobiecość w najczystszej formie? Prawdziwa kobieta to ta, która kupuje sobie w dniu kobiet tusz do rzęs, bo zapomniała, że ma założone sztuczne Najlepszego kochane, gdziekolwiek jesteście! P.S. tanio odsprzedam nową mascarę wodoodporną firmy Ingrid ;)

MĘŻCZYŹNI

Obraz
Jestem tu stosunkowo krótko. Miesiąc to tyle co nic. Jednak zdążyłam już wyrobić sobie zdanie na temat egipskich mężczyzn. Co więcej, moją opinię podzielają mieszkające tu Europejki, a przynajmniej te, z którymi miałam okazję rozmawiać. Wszystkie zgadzamy się co do jednego, Egipcjanie zdecydowanie potrafią czarować słowami i mówią dokładnie to, co kobiety chcą słyszeć. Chcecie przykładów? Proszę bardzo: Nigdy wcześniej nie spotkałem i już nigdy nie spotkam tak pięknej i wspaniałej kobiety. Jesteś królową mojego serca. Jesteś prawdziwą księżniczką i potrzebujesz kogoś, kto się Tobą zaopiekuje. Co mogę zrobić, żebyś była szczęśliwa? Jeśli będziesz potrzebowała męża, będę Twoim mężem, jeśli będziesz potrzebowała brata, będę twoim bratem. Jeśli będziesz potrzebowała ojca, będę twoim ojcem... itp. itd. Dodam, że nie są to pojedyncze zdania rzucane od czasu do czasu, ale prawdziwe tyrady trwające po kilkadziesiąt minut. Gdy spytałam jedną z moich tutejszych koleżanek, skąd u nich taka umieję...

Egipt z Ukranią

Obraz
Pytacie mnie, czy wiem, że na Ukrainie wybuchła wojna. Błagam Was, nie jestem na Marsie. Tu też jest radio, telewizja, a przede wszystkim mnóstwo rosyjskich i ukraińskich turystów, których przerażenie oglądam na co dzień. Ci ludzie nie mają możliwości wrócić do domu, do swoich bliskich. Nie wiedzą, czy będą mieć do czego wrócić... W tej sytuacji Egyptian Hotel Association (Stowarzyszenie Egipskich Hoteli) wydało decyzję o umożliwieniu turystom z Ukrainy pozostania w hotelach, na dotychczasowych warunkach.  Oby ten koszmar jak najszybciej się zakończył. Rozmawiałam dziś z Eleną. Jest w Egipcie od ponad 4 lat. Pracuje w salonie kosmetycznym. Jej rodzice mieszkają w małej miejscowości pod Kijowem. Dzwoniła do nich wczoraj, chciała kupić bilety i sprowadzić do Szarm. Odmówili. Postanowili zostać na Ukrainie do końca...

Proszę pani, czy tam jest woda?

Obraz
                          Nieustannie zadziwiają mnie stereotypy związane z Egiptem:) Mam wrażenie, że nasza wiedza i wyobrażenia o tym kraju bazują głównie na lekturze W pustyni i w puszczy z 5 klasy szkoły podstawowej. Sama oczywiście nie byłam i chyba do końca jeszcze nie jestem od nich wolna, więc ciągle zaskakują mnie tu różnorodne "odkrycia". Pierwsze z nich to sklepy. Gdy tylko wpłaciłam zaliczkę za mieszkanie, zaczęłam szukać na mapie Google sklepu spożywczego w pobliżu. Wiadomo, trzeba najpierw zabezpieczyć sobie podstawowe potrzeby;). Patrzę i oczom nie wierzę - niecały kilometr dalej znajduje się Carrefour. Generalnie mam do niego bliżej niż w PL. Nieco dalej natomiast jest McDonalds, KFC i Starbucks (ten ostatni zamknięty niestety podczas pandemii). Gdyby mi się nie chciało chodzić tak daleko, 200 m od domu mam miejscowy supermarket Bassem, a w nim wszystko od pieluszek firmy Pampers ...

Ja nie dam rady? Potrzymaj mi... drinka (part2)

Obraz
  Pierwsze zajęcia na kursie nurkowania miały charakter teoretyczny. Nauczyłam się, jak nazywają się poszczególne części sprzętu, co do czego podłączyć, jak sprawdzić czy podłączenie jest poprawne itp. Potem była część praktyczna, czyli pierwsze zanurzenie. Instruktor w tym celu zabrał mnie na głęboki basen, który mieścił się pomiędzy budynkami hotelowymi. Jakby stresu związanego z pierwszym zanurzeniem było za mało, miałam publikę w postaci rosyjskich turystów, z zaciekawieniem obserwujących moje wyczyny z balkonów hotelowych. No ale powiedziało się A (czyli zapłaciło kasę), więc trzeba było powiedzieć B. Zeszłam więc na całe 3 metry 😉 i instruktor zaczął pokazywać mi pierwsze umiejętności. Czyli np. zdjęcie sprzętu pod wodą czy czyszczenie maski. Czy się bałam?     W skali 1-10 określiłabym mój strach jako 12. Co więcej, to pierwsze doświadczenie było… takie sobie. No ale to był basen. A kolejnego dnia już Morze Czerwone. Generalnie, podczas całego mojego pobytu ...

Ja nie dam rady??? Potrzymaj mi ... drinka (part 1)

Obraz
                                     Nie jestem typem sportowca. Nie skaczę na bungee, nie wspinam się po górach, ani nie biegam maratonów. Jeśli już trafię na siłownię, wybieram zwykle bieżnię, ale na niej nie biegam tylko chodzę. A na basenie za żadne skarby nie zjadę ze zjeżdżalni, bo przecież na końcu może mi się dostać woda do nosa. Tym bardziej trudno mi uwierzyć w to, co zrobiłam podczas pierwszego pobytu w Sharm w grudniu zeszłego roku. Jak już pisałam, poleciałam sama, pomna na ostrzeżenia koleżanek, że "Chyba oszalałaś? Sama do Egiptu? Zgwałcą cię tam od razu, albo porwą, albo okradną. Oglądaj się na każdym kroku za siebie, nikomu nie ufaj i pilnuj drinków, bo na pewno ci tam coś wrzucą do szklanki". Tak więc lekko roztrzęsiona wsiadłam do samolotu, a wcześniej na odwagę wypiłam ciut (dosłownie) cytrynówki zakupionej na lotnisku. Ten ciut jednak wystarczył, żebym cały ...

Kobiety (1)

Obraz
  O kobietach na moim blogu będzie dużo. W pełni zgadzam się ze słowami Madeleine Albraight  W piekle jest specjalne miejsce  dla kobiet, które nie pomagają innym kobietom. Nie wiem, czy to co napiszę, w jakikolwiek sposób okaże się kobietom pomocne, ale na pewno podniesie świadomość na temat ich sytuacji w Egipcie. Wg nieoficjalnych danych około 75% Egipcjanek jest obrzezanych. Tak, to nie pomyłka, mamy 21 wiek, a trzy czwarte kobiet tu ma wyciętą łechtaczkę. Dotyczy to zarówno muzułmanek, jak i chrześcijanek. Mniejszość chrześcijańska (członkowie Chrześcijańskiego Kościoła Koptyjskiego) stanowi tu trochę ponad 10% populacji. Obrzezanie nie jest więc obrzędem jedynie religijnym, a raczej tradycją. Jest to zabieg nielegalny, od 2016 roku uznany tu za przestępstwo, a mimo to bardzo powszechny. A ponieważ niezgodny z prawem, więc wykonywany "w domowym zaciszu", bez znieczulenia, brudną żyletką lub nożem, u kilkuletnich już dziewczynek. Często wdaje się zakażenie, kończy si...

Salon piękności w Szarm El-Szejk

Obraz
                                                                          Korzystając z chwili wolnego czasu i zważywszy, że stan moich pięt wołał o pomstę do nieba, postanowiłam udać się do jednego z miejscowych salonów piękności. Wybór nie był łatwy, ponieważ w mojej dzielnicy takich przybytków jest mnóstwo, a usytuowane są jeden przy drugim. Dosłownie. Tak więc salon Be Beautiful sąsiaduje z salonem New You, a ten z kolei oddzielony jest jedynie kafejką od salonu Georgeous. Dalej jest jeszcze kilka kolejnych. Mój wybór padł na Pretty ze względu na to, że cena jaką mi podali w Be Beautiful była za wysoka (chociaż nadal o 50% niższa niż w Pl), a w New You za kontuarem siedział 8 letni na oko arabski chłopiec, który nijak nie rozumiał, po co przyszłam. W Pretty rzą...

Czy ty tam, w tym Egipcie, w ogóle masz dach nad głową?...

Obraz
  ...zapytał mnie znajomy z troską w głosie. Mam. I to wcale nie najgorszy. Wynajęłam mieszkanie na terenie resortu. Dla niewtajemniczonych: to takie miejsce, gdzie mieszka dużo Europejczyków, jest ochrona, są przepustki (których ta ochrona wcale nie sprawdza) i mnóstwo różnych sklepów i lokali usługowych. Są też baseny, przychodnia, a nawet mini przedszkole (ważny aspekt na przyszłość ze względu na Adasia). Moje mieszkanko mieści się na 1 piętrze, ma około 60 m i składa się z sypialni, łazienki, kuchni i salonu z wyjściem na spory taras. Jest w pełni wyposażone, może nie w wysokim standardzie, ale przyzwoitym. I tu pojawia się kolejne pytanie: Jak cię na to stać??? Hm... Płacę dużo, bo wynajęłam na razie tylko na miesiąc. A ta horrendalnie wysoka kwota to aż ....500$. Za miesiąc, nie za tydzień. I nie na obrzeżach Rzeszowa, ale w pięknym kurorcie nad Morzem Czerwonym. Przy wynajmie długoterminowym cena wynosiłaby 300-400$. Wiem, że to szok. Też byłam mega zaskoczona, biorąc pod uw...

Jak do tego doszło, wiem;)

Obraz
  "A co będzie z dziećmi?", "Do faceta lecisz?". Dwa pierwsze pytania moich koleżanek w odpowiedzi na informację, że lecę na miesiąc, a do celowo dłużej do olaboga Egiptu! "Ty to jesteś odważna, podziwiam Cię. Nie boisz się?" Nie wiem, czy jestem odważna, pewnie, że się boję, a podziwiać to można strażaków albo Janinę Ochojską. To, co się stało to po części zasługa mojej pseudo koleżanki Katarzyny, która wystawiła mnie przed wyjazdem na wczasy do Szarm El Sheikh. Miałyśmy lecieć razem w grudniu, ale koniec końców poleciałam sama. Ale sama nie byłam, bo od razu w samolocie poznałam rodaków z mojego hotelu, więc trzymaliśmy się razem. Ten pierwszy pobyt szczegółowo opiszę później. Tak czy inaczej po powrocie do grudniowej Polski, wytrzymałam tydzień i wykupiłam kolejny tygodniowy pobyt przez ETI na styczeń. Nota bene polecam, dobre ceny dla singli mają. I pod koniec tego drugiego pobytu, pojawiła się propozycja pracy w hotelu jako guest relation manager. Fin...