Summer time
Egipt latem to zupełnie inna bajka niż w pozostałych miesiącach. Oczywiście wysokie temperatury do 45 stopni, w nocy ok. 30, ciepła woda w morzu i w basenach. A nawet ciepła zamiast zimnej pod prysznicem. Czasem wieje wiatr, który można porównać do podmuchu suszarki na najwyższym poziomie temperatury. No ale co kto lubi. Ja czuję się dobrze. Nie pocę się mocno. Chyba po prostu już się przyzwyczaiłam. Tymczasem w Polsce ciągle mi zimno. Taki klimat wymusza inny tryb życia. Kto nie musi rano wstawać , śpi do południa. Punkty usługowe są czynne od 12 do 24. A życie towarzyskie zaczyna się po 22. Wtedy Sharm el Sheikh ożywa. Kolorowe tłumy na ulicach, w barach i klubach. I jest bardzo bezpiecznie. Cale miasto jest pełne kamer . Raz przez przypadek zostawiłam torbę z lotniska na ulicy. Były w niej kurtki moje i Adama oraz litr Jacka Danielsa. Oczywiście byłam pewna, że stracone na zawsze. Ale na wszelki wypadek poszłam do najbliższego punktu security. Torba czekała tam na mnie z pełną zawartością! Odrzućcie stereotypy 🙂
Komentarze
Prześlij komentarz